11 października – sobota, pogoda jak marzenie.
Członkowie stowarzyszenia (40 osób) wybrali się na grzybobranie.
Pojechaliśmy do lasu w okolicach Wielunia.
Grzybów było co nie miara: podgrzybki, prawdziwki, koźlaki, krawce i wielkie, jak talerz kanie.
Spacer po lesie to również wspaniały relaks: świeże powietrze, zapach igliwia i śpiew ptaków. Wróciliśmy zadowoleni i choć trochę zmęczeni to szczęśliwi. I o to chodziło.
Powtórzymy to za rok.