5 grudnia 2007 roku obchodzili¶my mikołajki. Niestety ¶w. Mikołaj nie zdołał do nas dotrzeć, ale za to podarował nam wszystkim mikołajowe czapki i zostawił w rękach pani Moniki drobne upominki, które ona wręczyła nam. Niełatwo było dostać taki prezent – w zamian za niego należało za¶piewać kolędę lub powiedzieć wiersz. Atmosfera naszego mikołajkowego spotkania była bardzo ciepła i miła. Szkoda, że taki dzień jest tylko raz do roku.